piątek, 12 czerwca 2009

Wyjazd na wakcje





Mój pierwszy w życiu wyjazd na wakacje ... to duże przeżycie . Najpierw okazało się że mama chce zabrać ze sobą cały , no prawie cały dom i nijak nie zmieści się to do naszego kombiaka . Ojciec się denerwował mówił że jedziemy tylko na tydzień, a bagaży mamy jakbyśmy wyjeżdżali na zawsze. Z odsieczą przyszedł dziadek, pożyczył nam swoje auto - taki mały autobusik. Zabraliśmy wszystko mieszkanie zostało puste. Podróż była całkiem fajna , w poznaniu zaliczyliśmy McDonald'sa , potem przesiadłem się na miejsce kierowcy i tak dojechaliśmy do Bornego-Sulinowa
CDN.....

Brak komentarzy: