wtorek, 23 czerwca 2009

Morze











Przystanek numer dwa - Darłówko. Fajnie było , zobaczyłem pierwszy raz w życiu morze (no bo tego jak bylem w brzuchu to nie liczę) Zimno było że historia a mówiłem starym że w czerwcu to do egiptu można pojechać a nie nad bałtyk. No ale się uparli że jodu trochę łyknę i takie tam. No to się trochę spacerowało po falochronie , chodziło po pustych knajpach i robiło lans na deptaku w ciemnych okularach jak zaświeciło słońce :)

Brak komentarzy: