czwartek, 11 grudnia 2008

W szpitalu

W szpitalu było całkiem fajnie mama dużo odpoczywała i zwracała na nas uwagę fluorescencyjnym jaskrawo zielonym szlafroczkiem.






Jedzenie było takie sobie , mama jadła ze smakiem ;) tata mówił że w życiu takiego czegoś by nie tknął - a JA to czekam tylko kiedy dorwę się do mleka :)

1 komentarz:

gnidzior pisze...

Hej Maciek!
Witaj na swiecie :)
to ja, twoj ziomek Adacho :)
kiedy gramy w pile?

Mama mi mowila ze to jedzenie w szpitalu bylo tragiczne.
ale za to mleko.... uuuummmmm samam pychota!